Sztuka ubierania, czy rozbierania się?

Sztuka ubierania się? Czy dziś przypadkiem sztuka rozbierania się nie jest bardziej popularna niż sztuka ubierania się? Czy golizna zastąpi subtelność? Wulgarność – takt, a szok – będzie mylony z szykiem? Czy jest jeszcze miejsce na elegancję? Czy warto dbać o profesjonalną autoprezentację i dobre maniery? I po co to komu?

Może Ci się również spodoba

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *