Lekcje stylu osobistego

0
29
Lekcje stylu – czy do dbania o swój wizerunek konieczny jest skalpel i drastyczna dieta?

lekcje styluAbsolutnie nie! Tak jest tylko w programach telewizyjnych, a telewizja rządzi się swoimi prawami. Im straszniejszy początek, tym lepszy finał. Jest więc dużo krwi, sińców, wyrzeczeń oraz obowiązkowa rozłąka z rodziną. A potem wielki bal i wygrana z koroną – jak w bajce o Kopciuszku.

Któż nie lubi bajek?

Tak. W każdej kobiecie tkwi coś z Kopciuszka. Która z nas nie chciałaby przejść takiej metamorfozy? Potrzeba podobania się innym jest zupełnie naturalna i dotyczy w równym stopniu i kobiet, i mężczyzn. Na tym właśnie polega moja praca, żeby pomagać ludziom dostrzegać swoje piękno. Lekcje stylu to nauka jak wydobywać swoje atuty. Bo można bez użycia skalpela i diety, już „od teraz” czuć się i wyglądać pięknie. Są na to inne sposoby. Nieskomplikowane, dostępne dla każdego i przyjemne w użyciu.

Jakie cechy i umiejętności powinny charakteryzować kreatora wizerunku i jak sprostać oczekiwaniom wymagających klientów?

Każdy z nas ma indywidualne cechy, nie można tego generalizować. Ważny jest otwarty umysł, kreatywność i talent, a klient wymagający mobilizuje tylko do stałego rozwoju. Zawód, w którym ma się kontakt z drugim człowiekiem obliguje do wysokiej kultury osobistej, cierpliwości, życzliwości, asertywności i zdrowego rozsądku.

Czy czuje się Pani kobietą spełnioną, czy ma Pani kolejne marzenia do spełnienia?

Czuję, że realizuję swój pomysł na życie. Czy to jest definicja spełnienia? Moim zawodowym marzeniem jest, aby nurt sportowy (będący dotąd na obrzeżach mody) nie zdominował naszych szaf. Życzyłabym sobie i innym obyśmy nie przywykli do brzydoty i bylejakości.

Co by Pani doradziła kobietom, które chciałyby założyć własny biznes? Na co powinny uważać?

Absolutnie nie czuję się doradcą w tej kwestii. W ogóle słowo biznes brzmi dla mnie strasznie „firmowo” i obco. Nigdy nie postrzegałam i nie nazwałam tak swojego zajęcia. Kalkulacja dla mnie wyklucza twórczość. Zabrzmi to pewnie dziwnie, ale wszystkie decyzje jakie podejmowałam były impulsem, wynikały z pasji, przyjemności działania. Cyfry, tabele, arkusze są mi wrogie/-m. Stąd moja rada zabrzmiałaby pewnie romantycznie – powtórzona za naszym wieszczem – „miej serce i patrzaj w  serce”.

Rozmawiała Monika Nogalska, wywiad ukazał się w magazynie Businesswoman&Life, marzec 2015

Poprzedni artykułDress code nie tylko dla początkujących
Następny artykułUbrania do pracy dla kobiet
Akademia Stylu Jelonkiewicz
Jestem trenerką, konsultantką wizerunku i historykiem sztuki. Kreowanie wizerunku biznesowego, etykieta w biznesie i profesjonalna autoprezentacja to dziedziny, którymi się zajmuję od 1998. Posiadam certyfikat międzynarodowego konsultanta koloru i wizerunku (image & color consultant) oraz uprawnienia pedagogiczne umożliwiające mi prowadzenie szkoleń. Przygotowuję wizerunek medialny ekspertów i rzeczników prasowych, udzielam indywidualnych konsultacji przedstawicielom Top Managementu. Miło mi poinformować, że zostałam odznaczona Diamentem Kobiecego Biznesu 2016 jako Firma Godna Zaufania. Jestem admiratorką piękna w różnych jego postaciach. Nie tylko dlatego, że wybrałam studia na Wydziale Sztuk Pięknych. Podziwiam piękno w kreowaniu wnętrz, w naturze, w harmonii pomiędzy architekturą a naturą – co odzwierciedla moja publikacja „Założenie pałacowo-ogrodowe w Kozienicach”. Świat kolorów i form pasjonował mnie od dzieciństwa. Szukając dla siebie zawodu wiedziałam, że chcę pracować z ludźmi i tworzyć piękno. Wymyśliłam zawód, którego u nas jeszcze nie było. Nie było też zapotrzebowania na usługi kreowania wizerunku. Nie poddałam się jednak, stałam się trenerką i doradcą wizerunku. Dziś realizuję swe pasje zajmując się historią ubioru, stylizacją, modą i kreowaniem wizerunku biznesowego i osobistego. Cieszę się, że moja praca inspiruje innych. Tak stałam się jedną z bohaterek książki „Sukces jest kobietą! Piękna twarz biznesu”.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here