Stylistka. Kreowanie wizerunku

0
44
stylistka warszawa

Stylistka, kreowanie wizerunku, kreowanie stylu – właściwie co było natchnieniem, że zajęła się Pani właśnie tym?

stylistka warszawaJednym z bodźców była MTV. Kiedy pierwszy raz została wyemitowana w naszej telewizji zobaczyłam prawdziwe teledyski. Zafascynowała mnie Madonna. Zmieniała się do każdego klipu, a nie tylko na potrzeby okładki nowej płyty. Za każdym razem jej wizerunek był doskonały. Poza tym, od dziecka interesowałam się modą za sprawą Babci, będącej wzorem elegancji i dobrego stylu. No i jeszcze bajki przez Nią opowiadane, a w nich księżniczki których kreacje były niezwykle kolorowe i szczegółowo opisywane. Powiedzmy, że to były bodźce, które później wpłynęły na wybór mojej drogi. Tyle, że wybór zawodu „stylistka” to jedno, zaś sama droga do realizacji swojej pasji to już zupełnie co innego..

Jak wygląda dzień z życia topowej stylistki? Na czym polega kreowanie wizerunku?

Każdy dzień jest inny, bo zależy od rodzaju wykonywanych obowiązków. Niezmiennie jest tylko przemieszczanie samochodem. Jeśli prowadzę szkolenie firmowe, to wstaję o świcie, jadę na miejsce, pracuję z grupą ludzi nierzadko 8 godzin i wracam przed nocą do domu lub do hotelu, gdy odległość jest zbyt duża. Gdy pracuję przy sesji zdjęciowej, która trwa krócej, wracam do domu wcześniej i wykonuję codzienne obowiązki. Bywa też, że jadę do klientki na przegląd szafy, albo idziemy na wspólne zakupy. Są też dni, kiedy pracuję w domu pisząc artykuły lub przygotowując się do szkoleń.

Jak długo trzeba pracować na sukces?

Cały czas.

Co uważa Pani za swój obecnie największy sukces?

Nieustające podążanie za swoją pasją. Ale nie oceniam tego w kategorii „sukcesu”. Posiadanie pasji to błogosławieństwo i przekleństwo zarazem. Robiąc cokolwiek innego autentycznie cierpię. Uparłam się na zawód, o którym mało kto słyszał (w latach 90-tych). Stale szukałam zajęcia w tym kierunku. Gdyby nie pasja nie dałabym rady. Posiadanie hobby nie stresuje. Jednak życie, w którym postawiło się na hobby jest bardzo trudnym zadaniem.

Rozmawiała Monika Nogalska, wywiad ukazał się w magazynie Businesswoman&Life, marzec 2015

Poprzedni artykułMęski styl. Co zrobić z wypchanymi kieszeniami?
Następny artykułHistoria kostiumu kąpielowego w XX wieku
Akademia Stylu Jelonkiewicz
Jestem trenerką, konsultantką wizerunku i historykiem sztuki. Kreowanie wizerunku biznesowego, etykieta w biznesie i profesjonalna autoprezentacja to dziedziny, którymi się zajmuję od 1998. Posiadam certyfikat międzynarodowego konsultanta koloru i wizerunku (image & color consultant) oraz uprawnienia pedagogiczne umożliwiające mi prowadzenie szkoleń. Przygotowuję wizerunek medialny ekspertów i rzeczników prasowych, udzielam indywidualnych konsultacji przedstawicielom Top Managementu. Miło mi poinformować, że zostałam odznaczona Diamentem Kobiecego Biznesu 2016 jako Firma Godna Zaufania. Jestem admiratorką piękna w różnych jego postaciach. Nie tylko dlatego, że wybrałam studia na Wydziale Sztuk Pięknych. Podziwiam piękno w kreowaniu wnętrz, w naturze, w harmonii pomiędzy architekturą a naturą – co odzwierciedla moja publikacja „Założenie pałacowo-ogrodowe w Kozienicach”. Świat kolorów i form pasjonował mnie od dzieciństwa. Szukając dla siebie zawodu wiedziałam, że chcę pracować z ludźmi i tworzyć piękno. Wymyśliłam zawód, którego u nas jeszcze nie było. Nie było też zapotrzebowania na usługi kreowania wizerunku. Nie poddałam się jednak, stałam się trenerką i doradcą wizerunku. Dziś realizuję swe pasje zajmując się historią ubioru, stylizacją, modą i kreowaniem wizerunku biznesowego i osobistego. Cieszę się, że moja praca inspiruje innych. Tak stałam się jedną z bohaterek książki „Sukces jest kobietą! Piękna twarz biznesu”.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here