Definicja elegancji

definicja elegancjiOkazuje się, że definicja elegancji nie jest wcale taka oczywista, ani łatwa. Chcąc zdefiniować pojęcie elegancji już natrafia się na nie lada trudność. Jest to gra niuansów i subtelności często tak nieuchwytna, że łatwiej określić czym zdecydowanie elegancja nie jest.

Definicja elegancji? A czy dziś jest w ogóle jeszcze miejsce na elegancję?

Wbrew pozorom, tak. W dobie kryzysu wraca ranga elegancji. W środowiskach nie związanych z „show” odkurza się ja i ceni. Bo tam, gdzie jest „show” – czyli w mediach – elegancji brak. Za to oglądamy często prowokacyjny zagrożony wulgarnością wizerunek gwiazd muzyki pop. Po czym najbardziej „gorące” ujęcia z życia salonowych bywalców są przekazywane w formie najświeższych ploteczek w Internecie i prasie. Czy ma to coś wspólnego z elegancją, kobiecością, czy dobrym smakiem? Nie.

„O tempora! O mores!”

Można by krzyczeć: o tempora, o mores!  Ale po co? Przecież dziś najprostszą i najszybszą receptą na zwrócenie na siebie uwagi jest sensacja, albo skandal. W modzie praktycznie już wszystko było, toteż oglądając to, co serwują nam media oraz pokazywane w nich wielbicielki błyskawicznej kariery trudno nie zauważyć, że dominuje tam sztuka rozbierania się. Chociaż ze sztuką ma ona niewiele wspólnego. Niestety staje się ona zjawiskiem coraz bardziej popularnym. Z wielkim smutkiem obserwuję to zjawisko na ulicach, w szkołach i nierzadko w pracy. Chęć kopiowania wizerunku swoich idolek zbiera żniwo najczęściej u młodych dziewcząt, ale nie tylko. Niektóre kobiety dojrzałe, chcące się odmłodzić, sięgają do tych samych wzorców co córki.

Jaka jest więc definicja elegancji?

Elegancja to dyskretność, szlachetność tkanin, ponadczasowość, subtelność kolorów i deseni. Harmonia, umiar, równowaga.

Czy łatwo jest być człowiekiem eleganckim?

Pamiętając, że elegancja jest rodzajem harmonii wszystkich elementów stroju, polega na rezygnacji, a nie dekoracji – można być człowiekiem eleganckim.

Czy warto być człowiekiem eleganckim?

Zdecydowanie tak. Powszechne przywykanie do brzydoty i bylejakości powinno być – moim zdaniem – traktowane jak grzech ciężki wobec elegancji i nas samych.

Czy można żyć bez elegancji?

Oczywiście, możemy żyć bez norm, bez elegancji – ale jakie to będzie życie? I o tym jak dbać o elegancję, jak na przekór wzorcom lansowanym przez media, z wdziękiem podkreślać swoją kobiecość, niezmiennie przekonuję Panie na warsztatach i w felietonach.

Artykuł ukazał się na portalu Kobiece Pasje

Może Ci się również spodoba

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *