Pierwsze wrażenie. Daj się zauważyć

pierwsze wrażenieRozmowa z Agnieszką Jelonkiewicz ekspertem w zakresie etykiety ubioru.

Dlaczego każdy z nas ocenia drugiego na podstawie tego co widzi?

Żyjemy w czasach, w których wygląd zewnętrzny człowieka bardzo wyraźnie określa jego miejsce w społeczeństwie. Sami – choć często nie chcemy się do tego przyznać – oceniamy drugą osobę na podstawie tego co widzimy. To tak, jakby druga nowo poznawana osoba była dla nas obrazkiem. Patrzymy na ten obraz i albo nam się spodoba, albo nie. I na początku nie ma to nic wspólnego z wartościami osoby na którą patrzymy, jej pracowitością, talentem, czy innymi zaletami. Te cechy możemy poznać później. A będzie to możliwe tylko wówczas, gdy „obraz” nam się spodoba i zechcemy dalej go analizować.

Pierwsze wrażenie – czy naprawdę jest tak istotne?

Tak. Każdy z nas przykleja „etykietkę” drugiej osobie podczas pierwszego „rzutu okiem”, czyli procesu określanego jako pierwsze wrażenie. To zaledwie kilkanaście sekund, w trakcie których „widziany obrazek”, którym jest druga osoba, albo nas przekona do siebie, albo nie. Nie trudno sobie wydedukować, że w pracy jeśli jest się nieprzekonującym dla szefa, osoby decyzyjnej to nie ma możliwości na dostanie szansy pokazania tego co się potrafi.

Pierwsze wrażenie i amerykańskie badania

Znany amerykański socjolog Thomas Sowell, badając zmiany zachodzące w społeczeństwach, zauważył że ludzie otaczają się coraz większą liczbą przedmiotów-gadżetów. Jednocześnie każdy z nas pilnie obserwuje te szczegóły, przedmioty, gadżety u innych osób. I to za ich pomocą identyfikujemy drugiego człowieka z określoną grupą społeczną, bądź zawodową. Tak więc gadżety dotarły i tam, gdzie jest pierwsze wrażenie.

Marka osobista, marka firmy

Wszystkie przedmioty którymi się otaczamy (zegarki, pióra, elektroniczne gadżety, samochody, wyposażenie biura, itp.) mają wpływ na postrzeganie luksusu marki firmy bądź osoby . Inaczej mówiąc, dziś gadżety „kodują” odbiór drugiego człowieka i znacznie wpływają na nasz wzajemny odbiór. Dlaczego? To proste – ułatwiają szybkie „przeczytanie obrazka”, którym jest wizerunek drugiej osoby lub firmy.

Jest to fragment wywiadu, który ukazał się w Gazecie Bankowej w październiku 2010. Rozmawiał Jacek Strzelecki.

Może Ci się również spodoba

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *