Wybory Miss Ziemi Toruńskiej

Wybory Miss. Wszystkie jesteśmy śliczne

Było to w Toruniu. Rok 1999. Dowiedziałam się, że są organizowane wybory Miss Ziemi Toruńskiej, pomyślałam że mogę się przydać. Wszak zajmuję się i mam dalej zamiar zajmować się wizerunkiem. I tak znalazłam się za kulisami całej maszynerii pomagając kandydatkom przygotować się do występów. Wszystko działo się na auli „mojego” Uniwersytetu Mikołaja Kopernika. Robiłam dziewczynom makijaż, ale nie sama, było nas dwie.

Wybory Miss, wizerunek Miss

Atmosfera była gorąca, dziewczyny stremowane, robiłyśmy co mogłyśmy żeby im pomóc opanować tremę, rozśmieszyć, a przy okazji i umalować. Wokół nas było prawie piekło, tempo diabelskie, dziewczyny w bieliźnie lub niekompletnych jeszcze strojach z obłędem w oczach. No i oczywiście musieli pojawić się fotoreporterzy, a jakże.

Fotoreporterzy i kandydatki na Miss

Kto ich tam wpuścił? Dla nich to nie lada gradka oglądać dziewczyny prawie w negliżu. Dziewczynom było to już obojętne. Niektóre nawet pewnie tego nie zauważyły.

Mój pierwszy wywiad i dyktafon

No i stało się. Udzieliłam pierwszego w swoim życiu (zawodowym) wywiadu. Na dyktafon. Czy ktoś pamięta co to jest?

„Wszystkie dziewczyny są śliczne – uśmiecha się stylistka Agnieszka Jelonkiewicz malując szczupłą brunetkę o wesołych oczach – Bardzo się przejmują udziałem w konkursie. Choć mówią, że traktują to jak zabawę. Tak naprawdę nie wiedzą jak należy zrobić profesjonalny makijaż. Całkowicie zdają się na nasze umiejętności.”

Tak brzmiał mój pierwszy wywiad, który ukazał się gazecie Nowości, 15 stycznia 1999 roku.

A dziennikarz zaczepnie dalej pisał w artykule: Wybory Miss

Nie wstydzimy się. Nie mamy kompleksów. Idziemy przez życie przebojem. Jesteśmy kobietami, które wiedzą czego chcą. Lubicie na nas patrzeć? Podobamy się? To dobrze. Dotykać się nie pozwalamy – chyba że naszym chłopakom, którzy siedzą w środkowym rzędzie.  Nasze życie to zabawa. Co nam szkodzi pokazać się na takich wyborach? Aula UMK przecież pęka w szwach. Myślałyśmy, że przyjdą tylko nasze mamy i tatusiowie. No, może jeszcze chłopcy przyprowadzą kolegów. A tu – wszyscy eleganccy, pachnący. Mężczyźni uśmiechają się do nas…

Może Ci się również spodoba

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *