Kalina Jędrusik i moda PRL-u

0
2187
Kalina Jędrusik i moda w PRL
Kalina Jędrusik polska Brigitte Bardot

Kalina Jędrusik i jej wizerunek nie spotykał się z entuzjazmem ze strony władz. Jej wizerunek mocno “odstawał” od nowej, komunistycznej mody, którą propagowano. W Polsce Ludowej kobiety miały uczestniczyć we współzawodnictwie w pracy z mężczyznami. Dlatego symbolem nowej mody miał się stać ubiór: funkcjonalny, aseksualny i uwalniający “od kaprysów mody”. Moda socjalistyczna miała zaspokajać “normlane” a nie “wydumane” potrzeby. W powszechne użycie weszła chustka na głowę, waciak i fartuch…

Kalina Jędrusik i sex-appeal

Na tym tle Kalina Jędrusik i jej stroje podkreślające niewiarygodny sex-appeal bardzo mocno odstawały “od partyjnych dyrektyw”… Budziły złość, zazdrość i zawiść. Ale nie tylko Kalina Jędrusik była w kontrze do “odgórnych przykazów”. Większość Polek w czasach PRL-u oglądało się na Paryż, Londyn a nie na promowaną Moskwę. Owszem nie było zachodnich żurnali, nie było tkanin. Jednak znane powiedzenie: „potrzeba matką wynalazków” najlepiej odzwierciedla ówczesne podejście Polek do swojej garderoby. Nic nie było w stanie zabić w kobiecie ducha kreatywności, by wyglądać modnie. Pomocą służyły gazety, w których przemycano nową zachodnią. To wystarczało przedsiębiorczym Polkom za inspirację.

Barbara Hoff Przekrój“Przekrój” i felietony Barbary Hoff

Na wygląd polskich ulic w tamtym okresie wielki wpływ miała także Barbara Hoff, która w późnych latach pięćdziesiątych, w felietonach drukowanych w „Przekroju”, prezentowała zachodnie wzory i podpowiadała jak je zrobić bez podróży do Paryża.

Misja cywilizacyjna Barbary Hoff

Nie tak dawno w specjalnym dodatku do „Polityki” był artykuł o Barbarze Hoff, w którym pisano, że miała ona przez 35 lat socjalizmu i 18 lat nowego ustroju w Polsce „misję cywilizacyjną” – podpowiadała ludziom w co się ubierać. To dzięki jej pomysłom i do nas dolatywały modne, kolorowe jaskółki.

Zachodnia moda w Polsce

Dzięki Barbarze Hoff można było samodzielnie sprawić sobie modny strój lub dodatek. A za przykład niech posłuży jej pomysł z 1954 roku: z dostępnych w sklepach „pepegów” należało wyciąć język i sznurowadła, w to miejsce wszyć lamówkę i zafarbować tuszem. Tak powstały paryskie baleriny polskiej produkcji. Naród oszalał na ich punkcie – to był głód mody…

Materiały dodatkowe

Poprzedni artykułStarsi Panowie i moda PRL-u
Następny artykułJak będzie wyglądać moda za 100 lat?
Akademia Stylu Jelonkiewicz
Jestem trenerką, konsultantką wizerunku i historykiem sztuki. Kreowanie wizerunku biznesowego, etykieta w biznesie i profesjonalna autoprezentacja to dziedziny, którymi się zajmuję od 1998. Posiadam certyfikat międzynarodowego konsultanta koloru i wizerunku (image & color consultant) oraz uprawnienia pedagogiczne umożliwiające mi prowadzenie szkoleń. Przygotowuję wizerunek medialny ekspertów i rzeczników prasowych, udzielam indywidualnych konsultacji przedstawicielom Top Managementu. Miło mi poinformować, że zostałam odznaczona Diamentem Kobiecego Biznesu 2016 jako Firma Godna Zaufania. Jestem admiratorką piękna w różnych jego postaciach. Nie tylko dlatego, że wybrałam studia na Wydziale Sztuk Pięknych. Podziwiam piękno w kreowaniu wnętrz, w naturze, w harmonii pomiędzy architekturą a naturą – co odzwierciedla moja publikacja „Założenie pałacowo-ogrodowe w Kozienicach”. Świat kolorów i form pasjonował mnie od dzieciństwa. Szukając dla siebie zawodu wiedziałam, że chcę pracować z ludźmi i tworzyć piękno. Wymyśliłam zawód, którego u nas jeszcze nie było. Nie było też zapotrzebowania na usługi kreowania wizerunku. Nie poddałam się jednak, stałam się trenerką i doradcą wizerunku. Dziś realizuję swe pasje zajmując się historią ubioru, stylizacją, modą i kreowaniem wizerunku biznesowego i osobistego. Cieszę się, że moja praca inspiruje innych. Tak stałam się jedną z bohaterek książki „Sukces jest kobietą! Piękna twarz biznesu”.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here