II wojna światowa i moda

0
1918
II wojna światowa i moda

W chwili wybuchu II wojny światowej pierwszą rzeczą z jakiej zrezygnowano była produkcja kosmetyków. Jednak wywołało to tak ogromny protest, że rząd uznał, iż decyzja ta ma tak negatywny wpływ na morale kobiet i mężczyzn, że przywrócono wkrótce ich produkcję.

Marynarze mają swój tytoń, to dziewczęta mają swoje kosmetyki

Argumentowano, że skoro marynarze mają swój tytoń, to dziewczęta mają swoje kosmetyki. Jednak jakość kosmetyków była słaba. Barki alkoholu oznaczały, że więcej było perfum, mniej wody kolońskiej. Niedostateczna ilość tłuszczu i olejków oraz całkowity brak gliceryny powodowały, że kosmetyki były pozbawione środków zmiękczających. Lakier do paznokci wyrabiano używając resztek emulsji do produkcji taśm filmowych, zastępując nią nitrocelulozę.

Reklamy kosmetyków w czasie wojny

Jednak, mimo tych trudności, firmy kosmetyczne intensywnie propagowały reklamy, w których widoczna była kobieta romantyczna (!), pracująca na potrzeby armii i wyglądająca wspaniale. Znane są również, w tym czasie, przykłady przedsiębiorczości i innowacyjności.

Max Factor i szminki do kamuflażu

Na przykład Max Factor junior, syn Maxa Factora (pochodzącego z Polski!), przejął firmę po ojcu i od 1941 roku zaczął produkować specjalne szminki do kamuflażu. W czasie wojny na Pacyfiku dostarczał je amerykańskim żołnierzom. Szminki były tak reklamowane: „szminki w sześciu ślicznych odcieniach, pasujących do kolorów mundurów”.

Jak radziły sobie kobiety w czasie wojny?

Zaadaptowały „męskie” pomadki Maxa Factora, z powodu braku dezodorantów używały talku. Z powodu braku pończoch, malowały sobie nogi domowym sposobem – brunatną zaprawą do sosów lub herbatą. Albo malując sobie tylko czarną kreskę na gołych nogach, która… imitowała szew w pończochach.

Modny zabieg – makijaż nóg zamiast pończoch

W Anglii, kobiety umawiały się nawet na zabieg malowania nóg wykonywany w domach towarowych. Jego wykończenie również stanowiła namalowana czarna kreska imitująca szew na łydce.

Hojny amerykański żołnierz i jego podarunek

Tylko szczęśliwe dziewczęta, którym było dane spotkać na swej drodze hojnego żołnierza amerykańskiego, nosiły prawdziwe pończochy.

Zobacz też: Moda w czasie wojny lata 40

Materiały dodatkowe

Poprzedni artykułModa w latach 40. Lepszy perkal w garści, niż jedwab na dachu
Następny artykułModa w czasie wojny. Lata 40.
Akademia Stylu Jelonkiewicz
Jestem trenerką, konsultantką wizerunku i historykiem sztuki. Kreowanie wizerunku biznesowego, etykieta w biznesie i profesjonalna autoprezentacja to dziedziny, którymi się zajmuję od 1998. Posiadam certyfikat międzynarodowego konsultanta koloru i wizerunku (image & color consultant) oraz uprawnienia pedagogiczne umożliwiające mi prowadzenie szkoleń. Przygotowuję wizerunek medialny ekspertów i rzeczników prasowych, udzielam indywidualnych konsultacji przedstawicielom Top Managementu. Miło mi poinformować, że zostałam odznaczona Diamentem Kobiecego Biznesu 2016 jako Firma Godna Zaufania. Jestem admiratorką piękna w różnych jego postaciach. Nie tylko dlatego, że wybrałam studia na Wydziale Sztuk Pięknych. Podziwiam piękno w kreowaniu wnętrz, w naturze, w harmonii pomiędzy architekturą a naturą – co odzwierciedla moja publikacja „Założenie pałacowo-ogrodowe w Kozienicach”. Świat kolorów i form pasjonował mnie od dzieciństwa. Szukając dla siebie zawodu wiedziałam, że chcę pracować z ludźmi i tworzyć piękno. Wymyśliłam zawód, którego u nas jeszcze nie było. Nie było też zapotrzebowania na usługi kreowania wizerunku. Nie poddałam się jednak, stałam się trenerką i doradcą wizerunku. Dziś realizuję swe pasje zajmując się historią ubioru, stylizacją, modą i kreowaniem wizerunku biznesowego i osobistego. Cieszę się, że moja praca inspiruje innych. Tak stałam się jedną z bohaterek książki „Sukces jest kobietą! Piękna twarz biznesu”.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here