Louis Vuitton jesienna kolekcja

0
174

Za naszymi oknami świat miękko otulają pierwsze mgły. Kontury tracą swą ostrość. Po nadejściu zmierzchu tylko gdzieniegdzie widać żółtą poświatę latarń, pomiędzy którymi chowa się tajemnica. Idzie jesień… Czas otulić się szalem, założyć czapkę i rękawiczki, a przed snem nie zapomnieć o ciepłej szklance mleka – tak a’ propos tego co widać za oknem. Obecna aura doskonale wpisuje się w ostatni jesienno-zimowy pokaz kolekcji Louis’a Vuitton’a.

Orient Expressem po… jesień

Louis Vuitton Marc Jacobc pokaz jesiennyNa wybiegu w obłokach pary stanęła lokomotywa rodem z początku XX wieku. Oczom zebranych ukazały się modelki wdzięcznie opuszczające przedział pociągu. Najwyraźniej właśnie tu kończyły swą podróż. Wszystkie były wystylizowane na bohaterki kultowej książki Agathy Christie „Orient Express”.

Torebki Louis Vuitton

Jak prawdziwe damy, każda z nich miała dużą ilość bagaży – toteż każdej towarzyszył tragarz (oczywiście w stroju z epoki) niosący przepiękne torby podróżne. Takie pokazanie kolekcji było naprawdę genialnym zabiegiem marketingowym Marc’a Jacobs’a – głównego projektanta marki Louis Vuitton. Stworzył on niezwykłą fuzję tradycji domu mody Louis Vuitton – który słynie przecież z produkcji toreb, walizek i kufrów podróżnych – z modą tekstylną.

Ubrania rodem z epoki kolei żelaznej i Louis Vuitton

Pokaz zachwycał nie tylko scenerią, ale i dekadencją kolekcji. Ubrania nawiązywały do złotej epoki kolei żelaznej. Przeważały długie suknie i pięknie wyszywane płaszcze. Głowę każdej podróżnej wieńczył obowiązkowo duży kapelusz stylizowany na nurt vintage (bardzo modny dodatek tego sezonu!).

Stroje skomponowane były „na cebulę”. Spod płaszcza wystawała spódnica, a spod niej jeszcze nogawki spodni; spod krótkiego bolerka widać było sukienkę, a pod nią nogawki spodni. Ponadto, spodnie sięgały ponad kostkę ukazując dzięki temu oryginalne skórzane trzewiki. Mimo wielowarstwowości strojów sylwetki modelek były niezwykle smukłe, a to za zasługą butów na niesamowicie wysokich platformach oraz dużych kapeluszy.

Cała kolekcja była misternie zdobiona błyskotkami począwszy od biżuteryjnych guzików przy płaszczach, marynarkach, butach po całe fragmenty strojów zdobione wręcz holograficznie błyszcząco aplikacjami ze szkiełek i brokatów.  Tylko dom mody dysponujący najnowszą technologią mógł dokonać takiego zdobnictwa.

Torby, kufry, walizy od Louis Vuitton

I wreszcie same torby wspaniale uzupełniające kolorystykę i ozdoby strojów. Były wśród nich okrągłe zielono-oliwkowe i soczyście ceglaste kufry ze skóry imitującej skórę krokodyla; charakterystyczne trapezowe torby z logo LV – tym razem wyszywanym błyszczącymi „brylancikami”; były też mniejsze podłużne torby porośnięte intensywnie kolorowym futrem (butelkowa zieleń, głęboki fiolet, czekolada i w rysie cętki); były również i większe torby, tym razem „długowłose” (np. w kolorze pomarańczy), a także tradycyjne walizki w koniakowych odcieniach brązu, czy czerwonym kolorze burgunda…

Przyznam szczerze – oglądając ten pokaz nie mogłam się zdecydować co bardziej mnie zachwyca, czy stroje modelek, czy ich torby. Jedno jest pewne, pod wpływem tych niezwykle malowniczych bagaży zapragnęłam natychmiast się spakować i wyruszyć w podróż – choćby w poszukiwaniu jesieni.

Poprzedni artykułMęska analiza kolorystyczna
Następny artykułWłaściwa autoprezentacja
agnieszka
Jestem trenerką, konsultantką wizerunku i historykiem sztuki. Kreowanie wizerunku biznesowego, etykieta w biznesie i profesjonalna autoprezentacja to dziedziny, którymi się zajmuję od 1998. Posiadam certyfikat międzynarodowego konsultanta koloru i wizerunku (image & color consultant) oraz uprawnienia pedagogiczne umożliwiające mi prowadzenie szkoleń. Przygotowuję wizerunek medialny ekspertów i rzeczników prasowych, udzielam indywidualnych konsultacji przedstawicielom Top Managementu. Miło mi poinformować, że zostałam odznaczona Diamentem Kobiecego Biznesu 2016 jako Firma Godna Zaufania. Jestem admiratorką piękna w różnych jego postaciach. Nie tylko dlatego, że wybrałam studia na Wydziale Sztuk Pięknych. Podziwiam piękno w kreowaniu wnętrz, w naturze, w harmonii pomiędzy architekturą a naturą – co odzwierciedla moja publikacja „Założenie pałacowo-ogrodowe w Kozienicach”. Świat kolorów i form pasjonował mnie już od dzieciństwa. Szukając dla siebie zawodu wiedziałam tylko, że chcę pracować z ludźmi i tworzyć piękno. Wymyśliłam sobie zawód, który u nas jeszcze nie istniał. Podobnie nie było zapotrzebowania na usługi kreowania wizerunku. Nie poddałam się jednak, stałam się trenerką i doradcą wizerunku. Dziś realizuję swe pasje zajmując się historią ubioru, stylizacją, modą i kreowaniem wizerunku biznesowego i osobistego. Cieszę się, że moja praca inspiruje innych. Tak stałam się jedną z bohaterek książki „Sukces jest kobietą! Piękna twarz biznesu”.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here