Zawód stylistka

0
zawód stylistka

Zawód stylistka i obecność blogerek modowych w mediach i naszym życiu codziennym już, dawno przestała dziwić. Okazuje się jednak, że jeszcze 20 lat temu o zawodzie stylistki w Polsce nikt nie słyszał, a pionierki tej dziedziny przejść musiały prawdziwą drogę przez ciernie, aby móc swobodnie rozwijać swoją ścieżkę kariery.

Kalejdoskop Kobiet KoBBieciarni: Jak rynek dzisiejszego kreowania wizerunku kiełkował w Polsce i gdzie dziś, znajdują się jego pierwsze przedstawicielki?

zawód stylistka.1Od dziecka wiedziałam, że chcę pracować z ludźmi i.. z kolorami. Niezaprzeczalnie, na mój sposób postrzegania świata, ogromny wpływ wywarła Babcia. Z dzieciństwa pamiętam mieniące się barwami bajki o księżniczkach, opowiadane mi przez Babcię. Księżniczki z jej opowieści, przywdziewały coraz to wspanialsze suknie, a ja – słuchając tych historii, poznawałam szczegółowo kolejne fasony, różne rodzaje materiałów i kolory haftów; podświadomie już wówczas, uczyłam się dobierać do nich dodatki w postaci bucików, diademów czy bukietów kwiatów. Pamiętam też przepastne szafy Babci, a w nich wszystkie kolory szali, rękawiczek, kapeluszy i butów…

W latach 70–tych w naszych sklepach nie było takich rzeczy. Dzięki pasji Babci do szycia, haftowania i tworzenia pięknych rzeczy; dzięki jej koleżankom mieszkającym za granicą –  wszystkie te cudeńka, docierały do nas w paczkach. Dzięki nim, mogłam przenosić się w inny, kolorowy świat. Zresztą, sama Babcia także – na przekór szarzyźnie, widocznej na ulicach – wyglądała niczym kolorowy motyl. Do dziś pamiętam jej kapelusz z piórkiem, który wkładała nawet wtedy, gdy wychodziła pozamiatać podwórko.

Mawia się, że talent „wysysamy” z mlekiem matki. W Twoim przypadku, źródłem wysublimowanego wyczucia smaku, którym posługujesz się na co dzień w życiu zawodowym, okazała się jednak Babcia. Po Babci odziedziczyłaś chyba oryginalność i odwagę do bycia prawdziwą pionierką; w końcu Ty także byłaś o krok przed resztą…

To był początek lat 90-tych. Chcąc pracować z kolorami i ludźmi, poszukiwałam odpowiedniego dla siebie zawodu. Rzecz, nie była łatwa, gdyż takiego zawodu po prostu nie było. Skończyłam historię sztuki – cudowne studia. Czułam jednak, że to wciąż nie to, co chciałabym robić na trwałe. Umiałam już czytać sztukę, ale to Człowiek był dla mnie najpiękniejszym Dziełem. To do niego chciałam dobierać, jak najpiękniejsze Ramy. W międzyczasie zaczęły docierać do Polski nowinki, że istnieje taki zawód stylistka, wizażystka,  że kreuje się wizerunek polityków w kampaniach wyborczych. Pamiętam, że przełomowym momentem był rok 1995 i kampania prezydencka Aleksandra Kwaśniewskiego. Na tę okoliczność, specjalnie sprowadzono do Polski francuskiego specjalistę od marketingu politycznego  Jacques’a Séguéla. Zaczęto też nieśmiało mówić i pisać o roli wizerunku. Dostrzeżono prostą zależność – wizerunek to kapitał, który zdobywa elektorat. Pochłaniałam wówczas wszystkie informacje na ten temat. Chciałam uczyć się więcej i więcej, ale nie było gdzie.

W poszukiwaniu czegoś więcej, musiałaś wyjechać z Polski?

Tylko chwilowo. Chcąc zgłębiać temat kreowania wizerunku osobistego, pojechałam na konferencję do Pragi. Były to lata 90te. Podczas konferencji, występowały „konsultantki wizerunku” z całego świata. Z zapałem opowiadały o swojej pracy; o tym jak doradzają osobom publicznym i prywatnym, jak kompletują szafy i chodzą ze swoimi klientkami na zakupy; jak prowadzą warsztaty i szkolenia. Opowiadały i opowiadały, a mnie coraz szerzej otwierały się oczy. Odkryłam coś cudownego – od tej pory wiedziałam już, że nic innego, nie będę w stanie robić.

zawód stylistkaZawód stylistka – poczułaś się szczęśliwa? Przecież w końcu odnalazłaś swoją drogę…

Wręcz przeciwnie, byłam potwornie nieszczęśliwa, bo nie mogłam robić tego, o czym marzyłam. Wtedy nie było u nas powszechnie dostępnych projektorów multimedialnych, z których można byłoby wyświetlić prezentację Power Point, tak jak robiły to moje zagraniczne koleżanki po fachu. U nas królowały rzutniki ze slajdami. A slajdów z tematami, które mnie interesowały, zwyczajnie nie było. Książek o tej tematyce także, próżno było szukać.

Chęć robienia tego o czym marzę, była we mnie jednak tak silna, że zaczęłam walkę. Do Polski wchodził wtedy nowy zawód – wizażysta. Skończyłam więc kursy i zaczęłam od organizowania pokazów makijażu. Pisałam do gazet, opowiadałam o kreowaniu wizerunku w radio, pukałam do lokalnej telewizji. Dzięki uprzejmości Kujawsko-Pomorskiego Centrum Promocji Kobiet zapraszałam kobiety na cykliczne spotkania wizerunkowe. Jednak nic więcej nie mogłam zrobić. Indywidualnymi konsultacjami nikt nie był zainteresowany. Wspólne zakupy, przegląd szafy? Tego jeszcze nikt u nas nie robił. Odwiedzałam więc szkoły, gdzie uczyłam wizażu i historii mody.

Jak to jest – działać na nieodkrytym dotąd terytorium, być prawdziwą pionierką? Czułaś się wówczas samotna i niezrozumiana?

Byłam zdesperowana. Na konferencje do Pragi pojechałam jeszcze dwukrotnie i stale zadziwiał mnie fakt, że zawód stylistka jest dostępny; że korzysta z niego tak wiele osób, a mimo to, u nas, w Polsce wciąż nie ma na to popytu. Czułam się jakbym była zamknięta w szklanym akwarium zza którego szyb oglądam moją wymarzoną i niedostępną u nas pracę.

Dziś patrząc na siebie z perspektywy lat, widzę kobietę walczącą z wiatrakami. Idącą konsekwentnie za swoim marzeniem, mimo że nie jest łatwo. Widzę wiele chwil zwątpienia, ale zaraz potem silną walkę. Teraz już wiem, że na kreowanie wizerunku osobistego i zawód stylistki było po prostu za wcześnie. Jednak, wraz ze zmianą sytemu i kolejnymi kampaniami prezydenckimi coraz głośniej zaczęto w Polsce mówić o „specjalistach od kreowania wizerunku”. Zawód stylistka zaczął istnieć. Pojawiło się światło w tunelu.

Jest to fragment wywiadu, który ukazał się w magazynie KoBBieciarnia , maj 2017

Radość z ubierania się. Kreowanie piękna

0
radość z ubierania się

Czy można mieć radość z ubierania się? Wszystkie moje działania zmierzają ku temu oraz ku tworzeniu piękna. Jako historyk sztuki umiem czytać sztukę, ale to Ty jesteś dla mnie najpiękniejszym Obrazem. Zawsze jak patrzę na drugiego człowieka widzę Piękny Obraz, a potem wybieram dla Ciebie jak najpiękniejsze Ramy.

radość z ubierania sięAtrakcyjny wizerunek, pewność siebie i uznanie w oczach innych

Głęboko wierzę, że poprzez atrakcyjny wizerunek wzrasta pewność siebie i poczucie własnej wartości. Wiem, że po spojrzeniu w lustro i zobaczeniu Obrazu, który Ci się spodoba – poczujesz radość i większą pewność siebie. Mam świadomość jak ważne jest dla Ciebie poczucie atrakcyjności, bycie w zgodzie ze sobą, swoim wiekiem, mankamentami i walorami swojej urody/sylwetki. Wiem jak ważna jest akceptacja siebie w każdej chwili. Wiem ile znaczy dla Ciebie uznanie w oczach innych.

Radość z ubierania się

Jesteśmy stworzeni do radości, dlatego nie ma we mnie zgody na bark poczucia własnej wartości wynikające z barku akceptacji swojego wizerunku. Nie zgadzam się na brak tolerancji, wykluczenie ze społeczeństwa osób, których wygląd odbiega od standardów lansowanych w mediach. Pragnę zapobiec kompleksom, depresji, braku akceptacji swojego ciała z powodów „wizerunkowych”. Nie zgadzam się na piętnowanie osób z nadwagą, czy z niepełnosprawnością.

radość z ubierania sięSilne poczucie własnej wartości

Marzę, by wszyscy ludzie (w szczególności kobiety) mieli silne poczucie własnej wartości. Żebyś zechciała być kobieca, żebyś była pewna siebie, żebyś osiągała sukcesy na równi z mężczyznami. Wiem, że praca nad wizerunkiem nigdy nie jest skończona. Zmieniamy się my (fizycznie i psychicznie) zmienia się moda, role życiowe. Bywa, że w takich momentach trzeba przedefiniować swój wygląd na nowo.

Akademia Stylu Agnieszki Jelonkiewicz – misja

Pracuję od 1998 roku, nierzadko idąc pod prąd i na przekór ideałom lansowanym w mediach. Rzucam wyzwanie światu, bo chcę by ludzie czuli się dobrze we własnej skórze. Rzucam wyzwanie światu pragnąc „tworzyć” odważne i kolorowe kobiety. Eleganckich mężczyzn. Szczęśliwych seniorów. Świadomą młodzież. Inspiruję do modowych eksperymentów, zarażam kolorem, jestem katalizatorem pięknych zmian…

Akademia Stylu Agnieszki Jelonkiewicz – wartościradość z ubierania się

Wierzę, że tolerancja, uczciwość, piękno, rozwój osobisty i szacunek do drugiego Człowieka idą w parze. Wiem, że elegancja nie zależy ani od wielkości portfela, ani od metryki, ani od noszonego rozmiaru.

P.S. widziałam wielokrotnie Waszą radość z ubierania się – i tu nie mogę się oprzeć, by nie przytoczyć słów jednej z Was, piszącej do mnie po warsztatach: “na skrzyżowaniu trąbił na mnie samochód pełen facetów- komplement jakich mało:) Jeszcze raz dziękuję. Świetnie się bawiłam!”

Tak trzymać! A ja trzymam kciuki za Wasze piękne zmiany!

Stylowy mężczyzna

2
stylowy mężczyzna

Stylowy mężczyzna doskonale wie, że właściwy sposób ubierania się ma poważne następstwa w życiu zawodowym i prywatnym. Wie, że strój stosowny do sytuacji jest tak samo istotny, jak przestrzeganie dobrych manier. Toteż wiedza o sposobie ubierania się pozwala uniknąć wielu niezręcznych sytuacji – a co za tym idzie – jest jednym ze sposobów na ułatwienie życia sobie i innym.

stylowy mężczyznaJak wygląda stylowy mężczyzna?

Na pewno ważne jest to, w co jest ubrany i jak w tym się prezentuje. Jednak przywołując w myślach człowieka który jest dla nas wzorem elegancji – paradoksalnie – trudno jest nam przypomnieć sobie rzeczy, które nosi. Dzieje się tak, ponieważ zapamiętujemy ogólne spójne wrażenie całości.

Stylowy mężczyzna

Nosi się z wyrafinowaną elegancją, jest zadbany (włosy, dłonie, buty). Jego pewność siebie także dotyczy stroju. Styl to odzwierciedlenie osobowości, a strój stosowny do sytuacji związany jest z uzewnętrznieniem dobrych manier.

Mężczyzna modny? Czy to konieczne?

Dobrą wiadomością dla wszystkich mężczyzn będzie fakt, że własny styl jest niezależny od sezonowości trendów. Jest ponadczasowy. Nie trzeba więc być mężczyzną „modnym”:- z aktualnie obowiązującą szerokością klap marynarki, czy ilością fałdek w spodniach – by prezentować się elegancko. Klasyczne elementy garderoby nigdy nie tracą na swej aktualności i zawsze będą odpowiednie. Należą do nich na przykład: granatowy garnitur, szare flanelowe spodnie, biała koszula, marynarka klubowa, marynarka sportowa, stonowany jedwabny krawat.

Stylowy mężczyzna

Doskonale istotę męskiej elegancji uchwycił Adam Granville [^] określając ją jako: „trudną, prawdziwą, indywidualną i ponadczasową”. Elegancja jest trudna, bowiem wymaga zrozumienia historii ubiorów. Poza tym, elegancja nie dotyczy tylko strojów formalnych, ale przede wszystkim umiejętności ubierania się na co dzień, w tak zwanym stylu „casual”.

Elegancja jest prawdziwa, bo wymaga naturalnych surowców i ręcznej pracy. Elegancja jest indywidualna, bo odzież szyta na miarę jest dostosowana i do figury, i do osobowości człowieka.

I wreszcie, elegancja jest ponadczasowa bowiem można wybrać się na bal we fraku po dziadku i nosić szyte na miarę kilkunastoletnie buty, nic nie tracąc, a wręcz zyskując na swej elegancji. Na koniec Adam Granville pięknie konstatuje: „otaczanie się starymi, niepodatnymi dyktatowi zmienności rzeczami daje poczucie władzy nad czasem.”

[^] A.Granville, Gentleman, wydawnictwo Bosz 2011, s.15.

Artykuł ukazał się na portalu W męskim kręgu, marzec 2017

Fotografie Jan Adamski

Kieszenie w męskim garniturze

0
kieszenie w męskim garniturze

Kieszenie w męskim garniturze często tworzą “wypustki” na ciele mężczyzny bo są wypchane różnymi przedmiotami. Portfel, plik kluczy, karty do wejścia do budynku z długą smyczą, komórka… Brzmi znajomo?

Kieszenie w męskim garniturze – styl tworzą dodatki

Elegancja zobowiązuje. Elegancja to także sposób noszenia ubrania przez mężczyznę i jego ogólna prezencja. Na przykład mężczyzna ubrany w elegancki garnitur, ale ze zniszczonymi butami nie będzie prezentować się dobrze. Podobnie elegancką całość mogą zniweczyć niezbyt czyste włosy czy wypchane kieszenie w marynarce i spodniach tworzące na ciele różne „wypustki”.

kieszenie w męskim garniturzeGarnitur to nie biurko

Z moich obserwacji wynika, że w wizerunku mężczyzny najczęściej te nieszczęsne kieszenie psują dobrą całość. Wszystkich kusi żeby mieć komórkę lub dwie pod ręką – czyli w kieszeni. Do tego dochodzi pęk kluczy, często z ciężkim breloczkiem, drobne monety, karta do wejścia do budynku z długą smyczą, może coś do pisania? I tak te przedmioty się mnożą.

Kobiety mają wygodniej

Teoretycznie kobiety mają wygodniej, bo noszą torebki, a panom pozostają kieszenie w garniturze (czyli kieszenie w marynarce i spodniach). Jednak wypchane kieszenie tworzą “wypustki” deformujące sylwetkę, marynarkę i spodnie. Cięższa kieszeń wypcha się tak, że będzie niżej. Kieszeń w spodniach w których nosi się najczęściej portfel lub drobne monety odkształci się, materiał się przetrze. Podszewka się podrze.

Kieszenie w męskim garniturze – jak postępuje z nimi elegancki mężczyzna?

Cóż, kieszenie w marynarce mają tak naprawdę znaczenie tylko estetyczne i powinny służyć do noszenia drobnych przedmiotów. Podobna zasada dotyczy kieszeni spodni od garnituru. Spodnie te z założenia mają inną funkcję niż bojówki, w których każda kieszeń przystosowana jest do noszenia różnych przedmiotów.

Kieszenie w męskim garniturze -wewnętrzna, prawa górna kieszeń w marynarce

To miejsce na bawełnianą chusteczkę do nosa. Umożliwia to sięgniecie po chusteczkę lewą ręką, ponieważ nie powinno się trzymać chusteczki do nosa w prawej ręce.

Kieszenie w męskim garniturze – wewnętrzna, lewa górna kieszeń w marynarce

To najlepsze miejsce na płaski portfel, pióro. Nie powinno się trzymać portfela w tylnej kieszeni spodni, jak to czyni większość mężczyzn. Wygląda to mało estetycznie, a ostry zarys portfela w końcu odznacza się na materiale powodując jego przetarcie.

Kieszenie w męskim garniturze – zewnętrzna, prawa dolna kieszeń w marynarce

Może służyć do trzymania kilku banknotów spiętych klamrą. Nad tą kieszenią, na górze bywa też jeszcze jedna kieszonka, tak zwana bilonówka. Kieszeń bilonówka w marynarce – jak sama nazwa wskazuje – służy do przechowywania drobnych monet, można tam trzymać też wizytówkę. Zewnętrzna, lewa dolna kieszeń w marynarce też może być miejscem na chusteczkę do nosa.

Kieszenie spodni

W kieszeni spodni można nosić ewentualnie klucze, pod warunkiem że nie jest to ciężki pęk z kilkoma breloczkami. Obowiązuje też zasada, że w spodniach nie powinno się nosić chusteczki do nosa.

Fragment ten jest częścią artykułu, który ukazał się w gazecie Temidium, Okręgowa Izba Radców Prawnych w Warszawie, lipiec 2015

Damskie nakrycia głowy

0
damskie nakrycia głowy

Chyba każdemu z nas zdarzyło się obejrzeć za ciekawie ubraną kobietą na ulicy…  Sposób ubierania się może być rzeczą przemyślaną, dopracowaną, harmonijną lub przeciwnie – kompozycją szaloną, stworzoną pod wpływem impulsu. Każdy z tych sposobów ubierania się jest dobry, bo stworzony indywidualnie, bo odzwierciedla gust lub nastrój danej osoby.

Damskie nakrycia głowydamskie nakrycia głowy

Ubierając się charakter stroju tworzą głównie dodatki. Są to na przykład: buty, paski, rękawiczki, biżuteria, okulary, szale i nakrycia głowy. Damskie nakrycia głowy są coraz rzadziej spotykane. Zamiast kapelusza, toczka – wybierając wygodę – częściej zakładamy kaptur, wełniane czapki, nauszniki.
A to właśnie piękny kapelusz, fantazyjny beret, turban, toczek czy efektowna opaska (fascynator) potrafi w mig nadać elegancki charakter ubraniu i przeistoczyć kobietę w wampa, kocicę czy gwiazdę filmową…

Damskie nakrycia głowy: kapelusz, fantazyjny beret, turban, opaska (fascynator)

Proszę Pań – apeluję – nie zapominajmy o nakryciach głowy! Uczestniczymy coraz częściej w różnego rodzaju mniej lub bardziej uroczystych okazjach: kongresy, zjazdy, konkursy z nagrodami i statuetkami, wystawy, uroczystości kulturalne, bale, gale, koncerty. Mamy wówczas okazję założyć trochę inny strój niż ten do pracy. Mamy okazję poczuć się bardziej kobieco, tak trochę w klimatach mody lub filmów z lat 50 i 60.

Damskie nakrycia głowy – jak wybrać?

damskie nakrycia głowy.1Czy dobrze słyszę, że nakrycie głowy może sprawić kłopot, że nie wiadomo co wybrać? Najprostszy jest klasyczny kapelusz z małym rondem. Duże rondo oraz ozdoba w postaci wstążki lub bukiecika kwiatów nadają kreacji bardziej artystyczny charakter i może być uzupełnieniem długiej sukni.

Toczek, woalka

Nakryciem głowy może być też kaptur od eleganckiej peleryny. Ciekawie udrapowany, tajemniczo zasłaniający twarz. Zrobi piorunujące wrażenie przy wejściu. A czy ktoś pamięta jeszcze o toczkach? To bardzo kobiecy dodatek. Znakomity i do płaszcza i do kostiumu, ale także do samej sukienki. A woalka? Ten kawałek „prawie niczego” o mocy rażenia podobnej do kabaretek…

Kongresy, zjazdy, konkursy z nagrodami…

Na szczęście przy okazji różnych kobiecych zjazdów widuję jeszcze panie w ciekawych nakryciach głowy. I nawet jak widzę tylko mały fascynator z piórem, wstążką, czy kawałkiem woalki – to za każdym razem cieszy to moje (i nie tylko) oko.
Zapewniam, że ciekawe damskie nakrycie głowy jest gwarantem efektownego wyglądu – działa niczym wisienka na torcie. I może spowodować, że znów ktoś chętnie obejrzy się za tak ubraną kobietą…

Jest to fragment artykułu, który ukazał się w magazynie Law Business Quality, styczeń 2017

Jaki wybrać kolor skarpet

0
jaki-wybrac-kolor-skarpet

jaki-wybrac-kolor-skarpet-1Jaki wybrać kolor skarpet? Jeśli tylko jest to możliwe zachęcam mężczyzn do noszenia kolorowych skarpet. Niebanalna kolorowa skarpeta widoczna spod nogawki dżinsów, czy tradycyjnych spodni wygląda świetnie. Jest świadectwem pewnego luzu, “przymrużenia oka”, zabawą konwenansami.

Czy czarne skarpetki są na pewno uniwersalne?

W pracy, do strojów oficjalnych, mężczyźni noszą tylko ciemne skarpety, najczęściej czarne. Okazuje się jednak, że czarne skarpetki nie są wcale uniwersalne. Czarne skarpetki pasują tak naprawdę tylko do czarnych spodni. W pozostałych przypadkach mogą być zbyt ciemne i mocno się odbijać od całości stroju.

Granatowe spodnie i czarne skarpetki?

Czarne skarpetki nie pasują do granatowych spodni lub garniturów oraz do brązowych butów. Gdy wybierasz czarne skarpetki, warto dodać czarny element w krawacie. Ale do granatowych garniturów lub spodni lepiej pasuje obuwie brązowe niż czarne – mimo, że u nas najbardziej popularnym wyborem pozostaje granatowy garnitur, czarne buty i czarne skarpety. Jeszcze jedna rzecz przemawia na niekorzyść czarnych skarpet – spierają się na nieładny bury kolor.

Jaki wybrać kolor skarpet poza czernią?

Męskie skarpety mogą być też granatowe, grafitowe, brązowe, bordowe, wzorzyste. Jak dobierać je do stroju? Istnieją dwie równoważne zasady doboru koloru. Zasada pierwsza: skarpety dobiera się do koloru spodni, czyli powinny być takie same jak spodnie lub nieco od nich ciemniejsze. Przykład: granatowe spodnie – granatowe skarpetki; czarne spodnie – czarne skarpetki, piaskowe spodnie – beżowe lub brązowe skarpetki. Zasada druga: skarpety dobiera się do koloru butów i nie w kontraście do koloru spodni. Przykład: granatowa marynarka, błękitna koszula, szare spodnie, brązowe buty – skarpety brązowe, grafitowe.

Jaki wybrać kolor skarpet? Pasujący do koloru butów, czy spodni?

jaki-wybrac-kolor-skarpetTeoretycznie korzystniejsze jest dobieranie koloru skarpet do spodni, bo to optycznie przedłuża linię nóg. Ale jest jeszcze jedna zasada (mi najbliższa): dobór skarpet do innego elementu stroju niż buty i spodnie. Czyli może to być koszula, marynarka, sweter, krawat, poszetka w brustaszy (górna kieszonka marynarki). Na przykład: granatowa marynarka, błękitna koszula, szare spodnie, brązowe buty. Wedle tej zasady skarpety mogą być grafitowe, granatowe, brązowe. Dlaczego? Skarpetki grafitowe pasują do granatowej marynarki i są nieco ciemniejsze od szarych spodni. Granatowe skarpetki pasują do marynarki. Brązowe skarpetki pasują do butów. Ale jeśli by jeszcze dodać krawat w paski granatowo-bordowe, to skarpetki równie dobrze mogłyby być bordowe. Znakomicie dobiera w ten niebanalny sposób Pan Jan Adamski  co widać też na zdjęciu obok. Fioletowe skarpety w kwiatki u mężczyzny? Męskie skarpety w kolorowe spiralne pasy? Dlaczego nie! Nikt nie zaprzeczy, że przy tej zasadzie dobór skarpet na pewno nie jest nudny. Cóż, żaden kolor skarpet nie jest „zły” lub „dobry” jako taki, trzeba tylko stwierdzić jego dopasowanie w konkretnym zestawie całości.

Jaki wybrać kolor skarpet? Skarpety wzorzyste nie tylko “w romby”

Skarpety wzorzyste, kolorowe są oryginalne. Pasują do strojów mniej formalnych, do dżinsów, sztruksów, spodni tweedowych. Najczęściej stosowanym wzorem na męskie skarpety jest tradycyjny wzór szkockiej kraty z deseniem tartanowym po skosie. Skarpety te nazywane są popularnie “w romby”. Kolorystka tych skarpet to cała gama brązów, beży, granatów, a nawet butelkowych zieleni. Świetnie wyglądają z brązowym obuwiem. Kraciaste skarpety łatwo łączy się ze spodniami dżinsowymi, bawełnianymi i koszulkami polo. Dobieramy dominujący kolor skarpet do koloru koszuli lub swetra. A na co dzień współczesny mężczyzna można wybierać skarpety w paseczki, rzuciki, kropki, grochy, pasy… Takie skarpety pasują do dżinsów. Idealnie.

Jeszcze raz zachęcam panów do kolorowych eksperymentów!

Zdjęcia w artykule pochodzą ze stylizacji Pana Jana Adamskiego, który ma niewiarygodne wyczucie koloru. Blog JanAdamski.eu

Ostatnie publikacje

moda męska na wiosnę 2018

Męska moda na wiosnę 2018

Męska moda na wiosnę 2018. Czy mężczyzna musi ślepo podążać za modą? Niekoniecznie. Są panowie, którzy lubią modowe nowinki wprowadzać do swojej garderoby, a...
trendy na wiosnę 2018

Trendy na wiosnę 2018

Pogotowie wizerunkowe

kreowanie wizerunku Polek

Kreowanie wizerunku Polek