Dior w Polsce Ludowej

0
227
Dior w Polsce Ludowej
Dior w Polsce Ludowej

Dior New LookCzy Dior w Polsce Ludowej był popularny? Czy rewolucyjny New Look stworzony w Paryżu, czyli wizerunek kobiety z apetycznie podkreślonymi krągłościami był w powojennej Polsce osiągalny?

Epoka nowego socjalistycznego człowieka

W nowej epoce socjalistycznego człowieka – w stalinowskiej Polsce – tępiono wszelkie przejawy dawnej wytworności. Komunizm oferował nowy ideał kobiecego piękna, który do dziś można zobaczyć w postaci rzeźb na fasadzie Pałacu Kultury w Warszawie. Przedstawione tam kobiety muskulaturą dorównują mężczyznom i zapewne mają taką samą krzepę. I zapewne z łatwością pokonałaby każdego z mężczyzn we współzawodnictwie w pracy. Toteż Dior w Polsce Ludowej nie był chętnie widziany. Przynajmniej “odgórnie”.

Nowy ideał kobiecego piękna w Polsce Ludowej

Kobiety zostały zaangażowane do pracy z przyczyn ekonomicznych, ale tłumaczono ten fakt ideą równouprawnienia. A trudno sobie wyobrazić kobietę traktorzystkę lub trzymającą kielnię murarską w kapeluszu lub w powiewnej sukience w grochy…

Chustka zamiast kapelusza

W powszechne użycie weszła więc chustka na głowę, waciak i fartuch. Leopold Tyrmand w „Dzienniku” tak wspomina spotkanie w sklepie dwóch warszawskich murarek: „Na ich twarzach i w postaciach osadzało się coś pierwotnego, jakiś nawrót do prehistorii. Tak musiała wyglądać kiedyś kobieta jaskiniowa (…), umalowane usta, trzymany w ustach papieros, ohydny, brudny waciak (…). Nie wierzę, aby stojąca przy mnie murarka po przyjściu do domu, umyciu się i włożeniu ładnej sukienki wracała do kobiecości.” [*]

Dior w Polsce Ludowej

Dior w Polsce Ludowej (2)Dior w Polsce Ludowej (1)Cóż… Jak widać Dior w Polsce Ludowej, nad Wisłą miał raczej małe szanse… ale – od czego potrzeba bycia piękną? Polki, mimo trudności, potrafiły ubierać zgodnie z najnowszymi trendami. Świadczą o tym stroje szyte przez rodzime pracownie krawieckie z materiałów zdobywanych za granicą. Jak choćby ta czarna sukienka koktajlowa, uszyta z tafty we Wrocławiu, do której właścicielka zakładała włoskie pantofelki i torebkę z plisowanej tkaniny… [**]

[*]Tyrmand Leopold, Dziennik 1954, Res Publica, Warszawa 1989, za: Piotr Szarota, Od skarpetek Tyrmanda do krawata Leppera, s.40, Wydawnictwa Akademickie i Profesjonalne, Warszawa 2008

[**] zdjęcia z wystawy “Modna i już. Moda w PRL” w Muzeum Narodowym we Wrocławiu

Poprzedni artykułMęska elegancja
Następny artykułModa damska w Polsce Ludowej.
Akademia Stylu Jelonkiewicz
Jestem trenerką, konsultantką wizerunku i historykiem sztuki. Kreowanie wizerunku biznesowego, etykieta w biznesie i profesjonalna autoprezentacja to dziedziny, którymi się zajmuję od 1998. Posiadam certyfikat międzynarodowego konsultanta koloru i wizerunku (image & color consultant) oraz uprawnienia pedagogiczne umożliwiające mi prowadzenie szkoleń. Przygotowuję wizerunek medialny ekspertów i rzeczników prasowych, udzielam indywidualnych konsultacji przedstawicielom Top Managementu. Miło mi poinformować, że zostałam odznaczona Diamentem Kobiecego Biznesu 2016 jako Firma Godna Zaufania. Jestem admiratorką piękna w różnych jego postaciach. Nie tylko dlatego, że wybrałam studia na Wydziale Sztuk Pięknych. Podziwiam piękno w kreowaniu wnętrz, w naturze, w harmonii pomiędzy architekturą a naturą – co odzwierciedla moja publikacja „Założenie pałacowo-ogrodowe w Kozienicach”. Świat kolorów i form pasjonował mnie od dzieciństwa. Szukając dla siebie zawodu wiedziałam, że chcę pracować z ludźmi i tworzyć piękno. Wymyśliłam zawód, którego u nas jeszcze nie było. Nie było też zapotrzebowania na usługi kreowania wizerunku. Nie poddałam się jednak, stałam się trenerką i doradcą wizerunku. Dziś realizuję swe pasje zajmując się historią ubioru, stylizacją, modą i kreowaniem wizerunku biznesowego i osobistego. Cieszę się, że moja praca inspiruje innych. Tak stałam się jedną z bohaterek książki „Sukces jest kobietą! Piękna twarz biznesu”.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here