Historia sukienki

0
512

Historia sukienki. Jakże często dziś z ust kobiet słyszy się stwierdzenie typu: „sukienka? Nie dla mnie. Stawiam na wygodne i praktyczne spodnie”… Czyżby kobiety przestały chcieć być kobiece? Czyżby kobiecość w pracy stała się anachronizmem współczesnej epoki?

Historia sukienki. Sukienka i suknia

historia sukienkiJeszcze sto lat temu pojęcia sukienka w ogóle nie znano. Kobiety od zawsze nosiły suknie. Ta część garderoby, nierozerwalnie związana z płcią piękną, miała burzliwe dzieje. Wielokrotnie zmieniała fasony, długości, dekolty, jednak zawsze była projektowana jako najlepsza oprawa mająca ujawniać piękno kobiecego ciała. Kanony piękna stale ulegają zmianom. Każda epoka poszukiwała swego ideału ciągle na nowo tworząc wizerunek kobiety o boskich proporcjach. A kobiecie niezmiennie towarzyszyła suknia…

Historia sukienki. Średniowieczna suknia

Odsłanianie ciała – tak powszechne w starożytności – stało się teraz hańbą, a jego pielęgnowanie oznaką próżności naznaczoną grzechem. Ciało kobiety przyjęło formę szczelnie zasłanianej powłoki pozbawionej włosów, piersi i bioder. Ideałem kobiety stała się istota cicha, wiotka, umartwiająca się postami celem uzyskania szczupłej sylwetki i bladego lica (rumiane policzki godne były tylko wieśniaczek). W XV wieku podstawowym warunkiem była wysmukłość. Suknia, oprócz całkowitego zakrycia ciała, miała obowiązkowo wysmuklać sylwetkę.

Historia sukienki. Sukienka w XVI wieku

Kobiety zrzucają gotyckie czepce, rozpuszczają obfite loki aż na ramiona i noszą suknie z dekoltem karo. Dekoracyjność sukien podkreślana jest ciężkimi tkaninami (brokat, aksamit), koronkami i wspaniałymi haftami. Wzory na sukniach nierzadko tworzą misternie naszywane kosztowne klejnoty.

Sukienka w XVII wieku

Barok upodobał sobie obfite, rubensowskie kobiece kształty. Paradoksalnie ten modny „nadmiar ciała” był sznurowany, usztywniany i wciskany w dziwaczne geometryczne formy. XVII wiek przynosi skrajne zgeometryzowanie kobiecej sylwetki. Klatka piersiowa zostaje doprowadzona do niewiarygodnie wąskich rozmiarów. Stanik sukni, oprócz gorsetu, był od wewnątrz usztywniany drewnianymi lub metalowymi listewkami i dodatkowo watowany. Zapewniało to idealnie gładkie podłoże będące tłem dla przepysznych haftów i klejnotów. Cała konstrukcja równocześnie nie pozwalała swobodnie się nachylać, siadać i oddychać. Spódnica sukni przypominała zaś ogromny walec. Wkładana była na kilka halek, pod którymi umieszczano specjalny wiklinowy wałek umożliwiający nadanie jej modnego walcowatego kształtu. Całości dopełniały pantofle na wysokich koturnach, tak więc aby złapać równowagę podczas chodzenia, damy musiały umiejętnie balansować usztywnianą spódnicą.

Fragment ten jest częścią artykułu, który ukazał się w gazecie Temidium, Okręgowa Izba Radców Prawnych w Warszawie, styczeń 2012

 

Poprzedni artykułWizerunek kobiety szefa
Następny artykułDobór koloru ubrania do typu urody
agnieszka
Jestem trenerką, konsultantką wizerunku i historykiem sztuki. Kreowanie wizerunku biznesowego, etykieta w biznesie i profesjonalna autoprezentacja to dziedziny, którymi się zajmuję od 1998. Posiadam certyfikat międzynarodowego konsultanta koloru i wizerunku (image & color consultant) oraz uprawnienia pedagogiczne umożliwiające mi prowadzenie szkoleń. Przygotowuję wizerunek medialny ekspertów i rzeczników prasowych, udzielam indywidualnych konsultacji przedstawicielom Top Managementu. Miło mi poinformować, że zostałam odznaczona Diamentem Kobiecego Biznesu 2016 jako Firma Godna Zaufania. Jestem admiratorką piękna w różnych jego postaciach. Nie tylko dlatego, że wybrałam studia na Wydziale Sztuk Pięknych. Podziwiam piękno w kreowaniu wnętrz, w naturze, w harmonii pomiędzy architekturą a naturą – co odzwierciedla moja publikacja „Założenie pałacowo-ogrodowe w Kozienicach”. Świat kolorów i form pasjonował mnie już od dzieciństwa. Szukając dla siebie zawodu wiedziałam tylko, że chcę pracować z ludźmi i tworzyć piękno. Wymyśliłam sobie zawód, który u nas jeszcze nie istniał. Podobnie nie było zapotrzebowania na usługi kreowania wizerunku. Nie poddałam się jednak, stałam się trenerką i doradcą wizerunku. Dziś realizuję swe pasje zajmując się historią ubioru, stylizacją, modą i kreowaniem wizerunku biznesowego i osobistego. Cieszę się, że moja praca inspiruje innych. Tak stałam się jedną z bohaterek książki „Sukces jest kobietą! Piękna twarz biznesu”.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here