Chanel na wiosnę.

0
79

Chanel na wiosnę. Pokaz Karla Lagerfelda. Zapraszam do przeglądu mody wiosenno-letniej. Tym razem będzie to historia z pogranicza marzeń sennych o podwodnym świecie pięknych syren, koników morskich, muszli, korali, pereł i pięknej Wenus… Wystarczy wyobrazić sobie dno oceanu, pokryte białymi kamieniami i złotym piaskiem, mieniące się tęczowo muszle i połyskujące perły.

Dokładnie tak wyglądała sceneriapokaz Chanel na wiosnę wiosennego pokazu Chanel. Modelki wychodziły na świetliście biały wybieg z wnętrza ogromnej muszli. Nietrudno domyślić się, że Lagerfeld nawiązał do narodzin mitycznej bogini miłości, piękna, kwiatów i … pożądania. Mowa tu o pięknej Wenus, która narodziła się nagle – wyłaniając się z piany morskiej w pobliżu Cypru. Zaś motyw wychodzenia z muszli został zaczerpnięty ze słynnego obrazu renesansowego malarza Sandra Botticellego „Narodziny Wenus”.

Spacer po dnie oceanu przy śpiewie Florence Welch

Wybieg, po którym stąpały modelki pokryty był białymi kamyczkami i piaskiem. Scena oślepiała bielą, morskimi kształtami, a wrażenie lekkości potęgowały jeszcze przeźroczyste ściany ni to z kamieni, ni to z balonów. Jednym słowa sceneria miała przywoływać skojarzenia z dnem oceanu. Całości dopełniał nieziemski głos śpiewającej na żywo Florence Welch.

Sięgając do mocno eksploatowanego przez pop-kulturę tematu związanego z morzem i oceanem łatwo można otrzeć się o naiwność interpretacji, a nawet o kicz. Jednak nie w przypadku Karla Lagerfelda. To artysta zbyt wielkiego formatu nie ulegający żadnym wpływom, a przy tym zawsze wiernie pozostający wytycznym domu mody stworzonym przez Coco Chanel.

Niezwykła pastelowa paleta barw u Chanel

Wiosenny pokaz był niezwykły również ze względu na użytą paletę barw. Trudno sobie wyobrazić jakąkolwiek kolekcję Chanel bez nieśmiertelnej czerni i bieli. A jednak tym razem scenę wypełniła prawdziwie pastelowa kolekcja. Oczywiście najwięcej było odcieni niebieskiego – koloru nawiązującego do morskich głębin – a więc była cała paleta „kolorów wody” o różnych porach dnia i nocy. Pojawiły się też pudrowe róże i odcienie koralu. Lagerfeld wzorując się na muszlach i perłach zastosował oryginalne mieniące się tkaniny przypominające swą barwą wnętrze macicy perłowej. Użył też tkanin zupełnie przeźroczystych (przypominających nasze dawne płaszcze przeciwdeszczowe), z których uszyte były żakiety i mini płaszczyki. A na nich zastosował nadrukowane motywy ze świata podmorskich głębin – niteczki glonów i wodorostów. Z kolei pianę morską, przypominały „puszyste”, bo uszyte ze spiętrzonych niebieskawych szyfonowych falban spódnice i sukienki.

Perłowa biel i sznury pereł

Nie można również nie wspomnieć o bieli. Było jej dużo w postaci delikatnych jak mgiełka plisowanych bluzek, kremowych kostiumów, białych szortów, czy mieniących się tęczowo sukienek. I wreszcie perły, które były obecne wszędzie, w całej kolekcji. Pojedyncze perły wplatano w mokre włosy modelek, ozdabiano nimi odsłonięte plecy, naszywano gęsto na żakiety, ozdabiano nimi okulary lub używano je zamiast guzików. A całe sznury pereł – oprócz tradycyjnie dekoltów – zdobiły też talię modelek, bo zostały użyte jako paski.

Skarby oceanuwiosna u Chanelkolekcja wiosenna Chanel

Skarby oceanu dopełniały całości kolekcji. Karl Lagerfeld użył ich w postaci dodatków. Modelki nosiły kolczyki ze sporych muszli, a niektóre z nich miały nawet ozdabiane całe małżowiny uszne srebrnymi ozdobami o abstrakcyjnych kształtach nawiązujących do koników morskich. Jeszcze inne trzymały w dłoni torebki w kształcie ogromnej muszli inkrustowanej   perłami Na uwagę zasługuje też ciekawe obuwie – na przykład – szpilki z obcasem w kształcie pojedynczej gałązki koralowca…

Chanel inaczej

W omawianej kolekcji Lagerfeld zerwał z tradycyjnym obrazem kolekcji Chanel. Ograniczył klasyczne kostiumy do minimum i Podobnie jak Antonio Gaudi, który zainspirowany organicznymi kształtami przyrody przełamywał normy architektoniczne, tak Karl Lagerfeld zrewolucjonizował nasz sposób myślenia o modzie. Sięgnął do kształtów wyrzeźbionych przez miliony lat w głębinach oceanu. Rewolucyjne podejście Lagerfelda widać chociażby na przykładzie botków, które i nawiązują do morskich głębin, i przypominają swą formą dzieła Gaudiego. Geniusz tego projektanta widoczny jest jeszcze w tym, że nadal potrafił zachować rozpoznawalny „kod Chanel”, widoczny przecież w ciągłym użyciu tweedu, opuszczonych taliach oraz pojawiających się stale ponadczasowych kostiumach. Casa_Batllo__Antonio_Gaudibotki Chanel

Czyż nie bosko, nad Wisłą, wcielić się na wiosnę w piękną Wenus z Cypru?

Poprzedni artykułTrendy wiosenne
Następny artykułSukienka w pracy
agnieszka
Jestem trenerką, konsultantką wizerunku i historykiem sztuki. Kreowanie wizerunku biznesowego, etykieta w biznesie i profesjonalna autoprezentacja to dziedziny, którymi się zajmuję od 1998. Posiadam certyfikat międzynarodowego konsultanta koloru i wizerunku (image & color consultant) oraz uprawnienia pedagogiczne umożliwiające mi prowadzenie szkoleń. Przygotowuję wizerunek medialny ekspertów i rzeczników prasowych, udzielam indywidualnych konsultacji przedstawicielom Top Managementu. Miło mi poinformować, że zostałam odznaczona Diamentem Kobiecego Biznesu 2016 jako Firma Godna Zaufania. Jestem admiratorką piękna w różnych jego postaciach. Nie tylko dlatego, że wybrałam studia na Wydziale Sztuk Pięknych. Podziwiam piękno w kreowaniu wnętrz, w naturze, w harmonii pomiędzy architekturą a naturą – co odzwierciedla moja publikacja „Założenie pałacowo-ogrodowe w Kozienicach”. Świat kolorów i form pasjonował mnie już od dzieciństwa. Szukając dla siebie zawodu wiedziałam tylko, że chcę pracować z ludźmi i tworzyć piękno. Wymyśliłam sobie zawód, który u nas jeszcze nie istniał. Podobnie nie było zapotrzebowania na usługi kreowania wizerunku. Nie poddałam się jednak, stałam się trenerką i doradcą wizerunku. Dziś realizuję swe pasje zajmując się historią ubioru, stylizacją, modą i kreowaniem wizerunku biznesowego i osobistego. Cieszę się, że moja praca inspiruje innych. Tak stałam się jedną z bohaterek książki „Sukces jest kobietą! Piękna twarz biznesu”.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here