Kolorowe męskie skarpety

0
134

Kolorowe męskie skarpety są dziś znacznie częściej wybierane przez mężczyzn, nawet do garniturów. Ale czy to wypada? Czy to zgodne z dress codem i czy takie nosić?

Kolorowe męskie skarpety

Były już widoczne kilka lat temu w londyńskim metrze u młodych mężczyzn ubranych w garnitury i spieszących się do pracy. Z pewnością była to potrzeba złamania jednolitego korporacyjnego dress code’u, taki powiew nowości.

Jesteś uprzywilejowany, wyróżniaj się

Dziś, w dobie ujednoliconego dress code’u, coraz częściej znajdują się jednostki, które ze względu na uprzywilejowaną pozycję mogą pozwolić sobie na łamanie ogólnie przyjętych zasad. Na przykład aktorzy, szefowie dużych korporacji, artyści. W takim przypadku wystąpienie podczas uroczystej gali w smokingu, podkoszulku i tenisówkach nie budzi sensacji, stanowi bowiem wyróżnik. Sama kompletowałam biznesową garderobę dla szefa dużej korporacji, który postawił na elegancki strój ale – bez krawata. Resztę pracowników obowiązywał standardowy dress code (czyli garnitur z krawatem).

Kolorowe męskie skarpety jako wyróżnik

Kolorowe męskie skarpety nie są niczym nowym, bowiem już Leopold Tyrmand i pisał o nich i je nosił:

„Skarpetka stanowi szczątkową pozostałość pończochy i przeżywa obecnie okres upadku w ogólnej problematyce ubioru męskiego. Jest to niesłuszne i niesprawiedliwe. (…) 

Dziś nam jest wszystko jedno, jakiego koloru są nasze skarpetki, byleby nie były dziurawe i w stosunku tym tkwi kapitalny błąd. Właśnie zakryta spodniami skarpetka, demonstrowana jedynie w chwili podniesienia nogi, kryje w sobie wiele prawdy o człowieku. (…) 

Stawiam zatem postulat skarpetki wielomówiącej, wesołej, barwnej, optymistycznej! Taką nośmy i cieszmy się spoglądając na nią z góry.” [Leopold Tyrmand, Wędrówki i myśli porucznika Stukułki]

Nieodłączny element męskiej garderoby

kolorowe męskie skarpety1Któż by przypuszczał, że tak niepozorna para skarpet ma tak dużą rolę w kształtowaniu naszego wyglądu? Wydawałoby się, że ten mały element garderoby pozostaje raczej niezauważony. Nic bardziej mylnego. Skarpetki mogą dodać szyku, stworzyć elegancką całość, mogą drażnić, czy też skompromitować – jak w przypadku białych skarpet założonych do garnituru. Skarpetki mogą być wyróżnikiem, a nawet… stać się symbolem kontestacji niechcianej rzeczywistości. I tak właśnie pojmował rolę „wielomówiącej i barwnej” skarpetki Leopold Tyrmand.

Czy nosić kolorowe skarpety?

Jeśli tylko okazja na to pozwala, to zachęcam to kolorowych eksperymentów. Niebanalna kolorowa skarpeta widoczna spod nogawki dżinsów naprawdę wygląda świetnie. Skarpetki mogą być kolorystycznym wyzwaniem (jak u Tyrmanda), mogą też dopełniać całość. Nawet te białe – jeśli wchodzą w skład stroju tenisisty.

Fragment ten jest częścią artykułu, który ukazał się w gazecie Temidium, Okręgowa Izba Radców Prawnych w Warszawie, kwiecień 2016

Poprzedni artykułAgnieszka Jelonkiewicz. Suknia księżniczki
Następny artykułEtykieta ubioru
Akademia Stylu Jelonkiewicz
Jestem trenerką, konsultantką wizerunku i historykiem sztuki. Kreowanie wizerunku biznesowego, etykieta w biznesie i profesjonalna autoprezentacja to dziedziny, którymi się zajmuję od 1998. Posiadam certyfikat międzynarodowego konsultanta koloru i wizerunku (image & color consultant) oraz uprawnienia pedagogiczne umożliwiające mi prowadzenie szkoleń. Przygotowuję wizerunek medialny ekspertów i rzeczników prasowych, udzielam indywidualnych konsultacji przedstawicielom Top Managementu. Miło mi poinformować, że zostałam odznaczona Diamentem Kobiecego Biznesu 2016 jako Firma Godna Zaufania. Jestem admiratorką piękna w różnych jego postaciach. Nie tylko dlatego, że wybrałam studia na Wydziale Sztuk Pięknych. Podziwiam piękno w kreowaniu wnętrz, w naturze, w harmonii pomiędzy architekturą a naturą – co odzwierciedla moja publikacja „Założenie pałacowo-ogrodowe w Kozienicach”. Świat kolorów i form pasjonował mnie od dzieciństwa. Szukając dla siebie zawodu wiedziałam, że chcę pracować z ludźmi i tworzyć piękno. Wymyśliłam zawód, którego u nas jeszcze nie było. Nie było też zapotrzebowania na usługi kreowania wizerunku. Nie poddałam się jednak, stałam się trenerką i doradcą wizerunku. Dziś realizuję swe pasje zajmując się historią ubioru, stylizacją, modą i kreowaniem wizerunku biznesowego i osobistego. Cieszę się, że moja praca inspiruje innych. Tak stałam się jedną z bohaterek książki „Sukces jest kobietą! Piękna twarz biznesu”.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here